Home MotoPorady Jak w upał bezpiecznie korzystać z klimatyzacji

Jak w upał bezpiecznie korzystać z klimatyzacji

Możliwość komentowania Jak w upał bezpiecznie korzystać z klimatyzacji została wyłączona
0
256

 Jednym z naj­waż­niej­szych wyna­laz­ków ludz­ko­ści była lodówka  sprężar­kowa. Pozwo­liła ona na bez­pieczne prze­cho­wy­wa­nie żyw­no­ści i  leków w dłuż­szym cza­sie. Któ­re­goś dnia ktoś na pomysł żeby ją zain­sta­  lo­wać w samo­cho­dzie, ale nie po to żeby prze­wo­zić warzywa, ale żeby  pasa­że­rom przy­jem­nie się podró­żo­wało w upale. Trzeba przy­znać,  że to był dosko­nały pomysł.

 Tak powstała kli­ma­ty­za­cja uwa­żana obec­nie za jeden z waż­niej­szych  ele­men­tów dba­ją­cych o nasze bez­pie­czeń­stwo. Tak –  bezpieczeństwo. Nikogo chyba nie trzeba prze­ko­ny­wać, że dużo dłu­żej  można zacho­wać kon­cen­tra­cję w tem­pe­ra­tu­rze 23 st.C niż na przy­kład  w 55 st.C. Poza tym kli­ma­ty­za­cja osu­sza powie­trze, a to zapo­biega  paro­wa­niu szyb w aucie. 

Jak działa kli­ma­ty­za­cja? Dokład­nie tak jak lodówka. W uprosz­cze­niu wygląda to tak, że w komo­rze sil­nika znaj­duje się sprę­żarka, dzięki któ­rej gaz zamie­nia się w ciecz. Tra­fia ona do chłod­nicy, a stam­tąd wędruje do parow­nika. Tu rozpręża się i ze stanu cie­kłego prze­cho­dzi w gazowy. Towa­rzy­szy temu oczy­wi­ście spa­dek tem­pe­ra­tury. Kto z was w dzie­ciń­stwie bawił się butelką z gazem do zapal­ni­czek swo­jego ojca ten wie czemu towa­rzy­szy roz­prę­że­nie gazu. Z parownika gaz wraca do sprę­żarki. Proste.

Jest jed­nak kilka pro­ble­mów zwią­za­nych z eks­plo­ata­cją kli­ma­ty­za­cji. Część z nich to pro­blemy mecha­niczne, a część zdro­wotne. Co może się zepsuć w ukła­dzie kli­ma­ty­za­cji? Naj­czę­ściej zaczyna się od nie­szczel­no­ści układu kli­ma­ty­za­cji spo­wo­do­wa­nej koro­zją chłod­nicy, parow­nika, prze­wo­dów ciśnie­nio­wych lub samej sprę­żarki lub uszko­dzeń mecha­nicz­nych. Nie­szczel­ność pro­wa­dzi do opróż­nie­nia układu z środka robo­czego, a przy oka­zji z środka smar­nego. Układ jest wpraw­dzie zabez­pie­czony przez pracą na sucho, ale w począt­ko­wej fazie spadku ciśnie­nia może dojść do uszko­dze­nia sprę­żarki. W takiej sytu­acji mamy w per­spek­ty­wie poważne wydatki. Żeby spraw­dzić, w któ­rym miej­scu układ jest nie­szczelny napeł­nia się go czyn­ni­kiem z dodat­kiem barw­nika UV. Jest on roz­pusz­czany w oleju do sma­ro­wa­nia sprę­żarki. Barw­nik poja­wia się w miej­scach wycieku i widać go dosko­nale w świe­tle UV.

Poza tym należy pamię­tać o fil­trze kabi­no­wym i czysz­cze­niu parow­nika. Filtr należy wymie­niać jak naj­czę­ściej. Pro­du­cenci aut bar­dzo opty­mi­stycz­nie pod­cho­dzą do czasu eks­plo­ata­cji fil­tra. Prak­tyka poka­zuje, że wymiana dwa razy do roku nie jest wcale prze­sadą. Jed­nak to nie wszystko. Parow­nik, nawet zabez­pie­czony fil­trem, ulega powol­nemu zanie­czysz­cze­niu. Zbie­ra­jące się na nim dro­biny kurzu są świetną pożywką dla grzy­bów. Jeśli po włą­cze­niu kli­ma­ty­za­cji czu­jemy nie­przy­jemny zapach to znak, że parow­nik wymaga czysz­cze­nia. Naj­czę­ściej wystar­czy wpusz­cze­nie do kana­łów wen­ty­la­cyj­nych aktyw­nej piany, ale bywają przy­padki, w któ­rych konieczne jest wymon­to­wa­nie parow­nika. Naj­czę­ściej jest to wyni­kiem braku fil­tra kabi­no­wego lub zanie­dba­niami ser­wi­so­wymi, jeśli cho­dzi o jego wymianę.

I w ten spo­sób prze­cho­dzimy płyn­nie do pro­ble­mów zdro­wot­nych. Brudny układ kli­ma­ty­za­cji może powo­do­wać aler­gię i na przy­kład grzy­biczne zapa­le­nie płuc. Nie brzmi to dobrze. Nega­tyw­nie na naszym zdro­wiu może odbić się też usta­wia­nie w kabi­nie zbyt niskiej tem­pe­ra­tury. Mądrzy ludzie mówią, że powin­ni­śmy zacho­wać róż­nicę max. 10 st.C. No tak, ale co zro­bić jeśli ter­mo­metr na zewnątrz wska­zuje 38 st.C? Naj­waż­niej­sze jest, żeby nie kie­ro­wać stru­mie­nia zim­nego powie­trza bez­po­śred­nio na sie­bie. Oczy­wi­ście w ten spo­sób szyb­ciej poczu­jemy błogi chłód, ale też możemy szyb­ciej skoń­czyć z gilem do pasa. Lepiej jest usta­wić nadmuch na przed­nią szybę i na nogi. W eks­tre­mal­nych przy­pad­kach, jeśli chcemy usta­wić bar­dzo niską tem­pe­ra­turę ustawmy nadmuch tylko na szybę. Lepiej jest też zwięk­szać wydaj­ność wen­ty­la­tora niż zmniej­szać tem­pe­ra­turę

Jeśli poru­szamy się po mie­ście lub z małymi pręd­ko­ściami poza mia­stem to możemy uchy­lić lekko szyby. Dzięki temu roz­grzane powie­trze będzie szyb­ciej opusz­czało auto. Jeśli wsia­damy do roz­grza­nego auta to otwórzmy wszyst­kie okna. Na kilka chwil. Dzięki temu po włą­cze­niu nawiewu gorące powie­trze z kana­łów wen­ty­la­cyj­nych będzie mogło szybko opu­ścić wnę­trze i szyb­ciej wymie­nimy powie­trze w kabinie. 

Bar­dzo ważne jest też żeby­śmy kli­ma­ty­za­cji nie uży­wali tylko w lecie. W okre­sie jesien­nym i wio­sen­nym klima dosko­nale wspo­maga układ wen­ty­la­cji, jeśli cho­dzi o usu­wa­nie wil­goci z auta. Widzi­cie cza­sem na ulicy cał­kiem nowe auta z zapa­ro­wa­nymi szy­bami? Ich wła­ści­ciele nie wie­dzą, po co mają kli­ma­ty­za­cję w aucie. No chyba, że filtr kabi­nowy mają zapchany na amen. Jak widzi­cie klima naprawdę może mieć duży wpływ na nasze bezpieczeństwo.

Poza tym pamię­taj­cie, że klima nie jest w aucie sama. Sprę­żarkę napę­dza sil­nik naszego samo­chodu, co sta­nowi dla niego dodat­kowe obcią­że­nie. Chłod­nica klimy naj­czę­ściej sąsia­duje z chłod­nicą sil­nika. Zawsze po włą­cze­niu chło­dze­nia sły­szymy, że włą­cza się wen­ty­la­tor, a to dodat­kowe obcią­że­nie dla alter­na­tora. Czyli wszystko się grzeje, a auto się poci. Czy możemy mu jakoś pomóc? Oczy­wi­ście.Trzeba dbać o regu­larną wymianę oleju w sil­niku i płynu chło­dzą­cego w ukła­dzie chło­dze­nia. Zapew­nia nam to opty­malne warunki pracy dla sil­nika. Pamię­taj­cie, że jeśli kli­mie jest za gorąco to się wyłą­cza. To bar­dzo przy­kra chwila jeśli sto­imy w upalny dzień w korku…

Źródło: antymoto.com

Wczytaj więcej powiązanych artykułów
Load More In MotoPorady
Comments are closed.

Przeczytaj również

[PIASECZNO] Zamieszanie wokół zamkniętego przejazdu kolejowego.

W minioną sobotę, tj. 10 grudnia br. wykonawca remontu torowiska przebiegającego przez Pia…